W piątek, 26 czerwca, w Brukseli podpisano umowy stowarzyszeniowe pomiędzy Unią Europejską a Gruzją i Mołdawią oraz drugą część umowy z Ukrainą, dotyczącą przede wszystkim wolnego handlu.

Podpisy pod umowami złożyli przywódcy trzech krajów stowarzyszonych: prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, premier Gruzji Irakli Garibaszwili i premier Mołdawii Iurie Leanca, zaś ze strony Unii - Van Rompuy, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i zgromadzeni w Brukseli przywódcy 28 krajów UE.

W przypadku Ukrainy, odmowa podpisania dokumentu przez obalone władze z Kijowa, była bezpośrednią przyczyną konfliktu, który trwa do tej chwili.
Jak podkreśla się w Brukseli - zawarcie umów stowarzyszeniowych nie jest ostatecznym etapem współpracy UE z trzema krajami, które mogą liczyć na pomoc unijną w dziedzinie transformacji społeczeństw, pogłębiania demokracji i modernizacji gospodarek. Nawiązując do obiekcji Rosji wobec zbliżenia Ukrainy, Mołdawii i Gruzji z Unią, Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, powiedział, że UE jest gotowa do rozmów z Rosją, aby wyjaśnić nieporozumienia. Szef Komisji Europejskiej Barroso powiedział, że umowy "są na rzecz czegoś, a nie przeciwko komukolwiek". "To pozytywne porozumienia (...) Nie mają na celu konkurowania, albo ingerowania w relacje naszych partnerów z ich sąsiadami" - podkreślił Barroso.

Umowy stowarzyszeniowe są uważane za rodzaj „programu reform”, jakie kraje stowarzyszone muszą przeprowadzić, aby zbliżyć się do standardów obowiązujących w UE. Najważniejsze części umów stowarzyszeniowych to zapisy porozumienia o utworzeniu strefy wolnego handlu, zakładające stopniowe znoszenie ceł i innych barier handlowych oraz harmonizację norm i przepisów.

Jakkolwiek żadna z umów nie zawiera obietnicy przyjęcia stowarzyszonego kraju do UE , to przywódcy trzech państw zgodnie podkreślali, że członkostwo w Unii jest ich celem.
Prezydent Ukrainy Poroszenko w trakcie uroczystości zaznaczył, że w ostatnich miesiącach Ukraina zapłaciła "najwyższą możliwą cenę za swoje europejskie marzenia”.
Premier Gruzji Garibaszwili uznał umowę stowarzyszeniową za "plan europejskiej integracji Gruzji". Także premier Mołdawii Leanca oświadczył: "Chcemy należeć do rodziny europejskiej. Wiemy jak trudna będzie ta droga, ale nie miejcie wątpliwości, co do naszej determinacji".

Gruzja i Mołdawia parafowały umowy stowarzyszeniowe z UE 29 listopada 2013 roku na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Porozumienia przewidują, że już jesienią tego roku rozpocznie się wdrażanie części zapisów, dotyczących m.in. wolnego handlu, bez czekania na zakończenie ratyfikacji w całej UE.

Ukraina parafowała swoją umowę z UE już w marcu 2012 roku i miała ją podpisać na ubiegłorocznym szczycie w Wilnie. Kilka dni przed szczytem Partnerstwa Wschodniego ówczesny rząd Ukrainy ogłosił, że wstrzymuje przygotowania do stowarzyszenia z UE. Gestem wsparcia dla Ukrainy ze strony UE było podpisanie politycznej części umowy stowarzyszeniowej w marcu tego roku.